Rolnictwo regeneratywne: na czym polega i od czego zacząć w gospodarstwie
Rolnictwo regeneratywne to cel, a nie zestaw obowiązkowych zabiegów: odbudowa gleby przy opłacalnej produkcji. Wyjaśniamy, jakie ma zasady, czym różni się od ekologicznego, czy obniża plon i które praktyki obejmuje ekoschemat, a także dlaczego Francis Bucaille każe zacząć od diagnozy gleby, a nie od zakupu siewnika.
Zmianę praktyk zaczyna się od obejrzenia własnej gleby. Grafika wygenerowana z użyciem AI.
W tym artykule · 12 części
Krótka odpowiedź
Rolnictwo regeneratywne to sposób gospodarowania nastawiony na odbudowę gleby przy opłacalnej produkcji: ograniczanie uprawy, okrywę roślinną, różnorodne zmianowanie i włączenie zwierząt. W Polsce nie ma jego definicji prawnej ani osobnej dopłaty; płatne są pojedyncze praktyki w ekoschematach. Zacznij od diagnozy gleby na kilku polach, a zmianę testuj na części pola.
Najważniejsze w 5 punktach
1W polskim prawie nie ma definicji rolnictwa regeneratywnego; definicja Społecznego Paktu na rzecz Rolnictwa i Produkcji Żywności nie została przyjęta do przepisów (MRiRW, 2026).
2Siew bez uprawy obniża średnio plony, ale z pozostawianiem resztek i płodozmianem straty są najmniejsze, a w suchym klimacie plon może rosnąć (metaanaliza 610 badań, 2015).
3Osobnej dopłaty nie ma; ekoschemat „Rolnictwo węglowe” płaci za praktyki, np. 5 pkt/ha za międzyplony ozime i 3 pkt/ha za uproszczoną uprawę, 1 pkt to ok. 100 PLN (CDR, 2026).
4Francis Bucaille uważa bezorkę i okrywę za środki, a nie cel; na glebach piaszczysto-gliniastych zaleca płytką orkę agronomiczną („Rewitalizacja gleby”, s. 119, 193).
5W ankiecie wśród 595 rolników 38 % nie wiedziało, czym jest rolnictwo regeneratywne, a 59 % nie wiedziało, czy ich praktyki są z nim zgodne (agrinet24 i BNP Paribas, 2022).
Rolnictwo regeneratywne obiecuje zdrowszą glebę, niższe koszty i lepszą odporność na suszę. W gospodarstwie towarowym ważniejsze są pytania praktyczne: co to właściwie jest, czy spadnie plon, czy są na to pieniądze i od czego zacząć, żeby nie zepsuć tego, co działa. Odpowiadamy na nie na podstawie polskich dokumentów urzędowych, badań i książki Francisa Bucaille’a, francuskiego rolnika i agronoma, który proponuje środkową drogę między rolnictwem konwencjonalnym a przesadnymi obietnicami nowych nurtów („Rewitalizacja gleby”, s. XXI).
Czym jest rolnictwo regeneratywne?
Rolnictwo regeneratywne to sposób gospodarowania, którego celem jest odbudowa i poprawa stanu gleby przy zachowaniu opłacalnej produkcji. W Polsce nie ma jego definicji prawnej, a na świecie nie ma jednej przyjętej definicji.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi napisało w lutym 2026 r., że w polskim systemie prawnym definicja rolnictwa regeneratywnego nie istnieje. Propozycję przygotował Społeczny Pakt na rzecz Rolnictwa i Produkcji Żywności: system praktyk rolniczych w ramach zrównoważonego zarządzania gospodarstwem, nastawiony na odbudowę zdrowia gleby, różnorodność biologiczną, lepsze gospodarowanie wodą, mniejsze emisje gazów cieplarnianych i dobrostan zwierząt, przy trwałej opłacalności produkcji. Ta definicja nie została jednak przyjęta do przepisów[01, s. 3].
Podobnie jest w nauce. Przegląd 229 artykułów naukowych i 25 stron internetowych praktyków pokazał, że definicje opierają się na praktykach (okrywa roślinna, włączenie zwierząt, ograniczenie uprawy), na efektach (zdrowie gleby, wiązanie węgla, bioróżnorodność) albo na obu naraz. Autorzy przeglądu nie znaleźli definicji prawnej ani powszechnie przyjętej, więc radzą, żeby każdy, kto używa tego pojęcia, określił, co przez nie rozumie[02]. Wielkopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Poznaniu ujmuje to po rolniczemu: głównym celem jest utrzymanie potencjału plonotwórczego gleby[03]. Od rolnictwa zrównoważonego różni je ambicja. W materiałach IUNG-PIB model regeneratywny ma wyjść poza model zrównoważony, a oba zestawiono z modelem, który glebę degraduje[04, s. 7]: rolnictwo zrównoważone ma stan gleby utrzymać, regeneratywne poprawić.
Francis Bucaille wymienia trzy ugruntowane filary rolnictwa regeneratywnego: zróżnicowany płodozmian, brak uprawy roli i okrywę roślinną („Rewitalizacja gleby”, s. V). Jego książka nie zastępuje tych filarów, tylko dodaje do nich diagnozę gleby i wskaźniki, po których rolnik widzi, czy zmiana działa.
Obie nazwy, „rolnictwo regeneratywne” i „regeneracyjne”, oznaczają to samo. Poradnia Językowa Uniwersytetu Warszawskiego zachęca do formy „regeneracyjne”, ale nie potępia formy „regeneratywne”, która jest powszechna[05]. W artykule używamy tej drugiej, bo tej formy rolnicy częściej używają w wyszukiwarce.
Jakie są zasady rolnictwa regeneratywnego?
Najczęściej wymienia się pięć zasad: jak najmniej naruszać glebę, utrzymywać ją okrytą, mieć w niej żywe korzenie przez jak najdłuższą część roku, zwiększać różnorodność upraw i łączyć produkcję roślinną ze zwierzęcą. Do tego dochodzi dostosowanie upraw do lokalnych warunków[04, s. 8].
Polskie ośrodki doradztwa dodają do tej listy narzędzia dobrze znane w gospodarstwie: wapnowanie, pozostawianie resztek pożniwnych, nawozy naturalne, uprawę minimalną i bezorkową, płodozmian z większą liczbą gatunków, rośliny okrywowe i nawozy zielone, a także naturalne metody ochrony roślin, które ograniczają zużycie środków ochrony roślin[03]. Ten model korzysta przy tym z założeń rolnictwa integrowanego, ekologicznego, precyzyjnego i permakultury[03].
Tabela: zasady rolnictwa regeneratywnego i ich zastrzeżenia. Źródło: zasady według R. Borka (IUNG-PIB, 2021)[04, s. 8]; zastrzeżenia z książki „Rewitalizacja gleby” (strony w tabeli).
Zasada
Co to znaczy na polu towarowym
Na co uważać według Francisa Bucaille’a
Minimalne naruszanie gleby
uprawa bezorkowa, pasowa, płytsze zabiegi
na glebach piaszczysto-gliniastych lepsza bywa płytka orka agronomiczna (s. 193)
Okrywa gleby
międzyplony, mulcz z resztek pożniwnych
zimą zielona okrywa zużywa wodę potrzebną wiosną (s. 122)
Żywe korzenie
wsiewki, międzyplony, uprawy wieloletnie
młoda zielona masa karmi bakterie i słabo buduje próchnicę (s. 121)
Różnorodność upraw
płodozmian z bobowatymi, co najmniej 3 uprawy
kukurydza, sorgo i słonecznik dobrze pasują do cyklu klimatu umiarkowanego (s. 129)
Zwierzęta w gospodarstwie
wypas, obornik, pasza z okrywy
zbyt młodą okrywę lepiej spaść niż przyorać (s. 129)
Każda zasada ma więc warunek. Francis Bucaille nazywa uprawę roli, gatunki roślin, genetykę, nawożenie i okrywę środkami, a za cel uznaje żywą glebę („Rewitalizacja gleby”, s. 34). Ostrzega też przed odrzuceniem całego dorobku rolnictwa ostatnich dziesięcioleci tylko dlatego, że doszło ono do swoich granic (s. 34).
Czym rolnictwo regeneratywne różni się od ekologicznego?
Rolnictwo ekologiczne jest systemem uregulowanym prawem i certyfikowanym. Rolnictwo regeneratywne nie ma ani definicji prawnej, ani państwowego certyfikatu, i nie wymaga rezygnacji z nawozów mineralnych czy środków ochrony roślin.
Tabela: rolnictwo ekologiczne i regeneratywne w polskich przepisach i zaleceniach. Źródło: ustawa z 23 czerwca 2022 r. o rolnictwie ekologicznym i produkcji ekologicznej[06, s. 1], odpowiedź MRiRW z 2026 r.[01, s. 3, 5], WODR w Poznaniu, „Rewitalizacja gleby”, s. 66.
Cecha
Rolnictwo ekologiczne
Rolnictwo regeneratywne
Podstawa prawna
rozporządzenie UE 2018/848 i ustawa z 2022 r.
brak definicji w polskim prawie
Certyfikat
obowiązkowy dla produktu oznakowanego jako ekologiczny
brak państwowego certyfikatu
Nawozy i środki ochrony roślin
z zasady bez produktów syntetycznych
dozwolone, zalecane ograniczanie i dobór do gleby
Wsparcie w ramach WPR
osobna interwencja „Rolnictwo ekologiczne”
płatności za pojedyncze praktyki, głównie w ekoschematach
Różnica w prawie ma skutki dla rynku. Produkt oznakowany jako ekologiczny bez certyfikatu grozi karą do 200 % uzyskanej korzyści, nie niższą niż 1 000 zł[06, s. 15]. Nazwy „regeneratywne” żaden przepis nie chroni, więc za tym słowem w ofertach firm może stać bardzo różna praktyka.
Oba systemy mogą się też mylić w podobny sposób. Francis Bucaille zauważa, że rolnictwo ekologiczne, choć z zasady odrzuca produkty syntetyczne, wpada w inne pułapki: duże dawki preparatów miedziowych szkodzą dżdżownicom, a miedź nie wymywa się z gleby i nie rozkłada („Rewitalizacja gleby”, s. 66). Etykieta systemu nie mówi więc, co dzieje się w glebie.
Czy rolnictwo regeneratywne obniża plon?
Może, ale nie musi. Największa metaanaliza siewu bez uprawy pokazała średni spadek plonów, jednak przy pozostawianiu resztek i płodozmianie straty były najmniejsze, a w suchym klimacie bez nawadniania takie połączenie nawet zwiększało plony.
Łan pszenicy przed żniwami. Grafika wygenerowana z użyciem AI.
Badanie objęło 5 463 pary porównań z 610 badań, 48 upraw i 63 krajów. Sam siew bezpośredni zwykle obniżał plony, ale wynik był zmienny: w niektórych warunkach plon był taki sam albo wyższy niż w uprawie tradycyjnej. Autorzy oceniają, że wkład samej rezygnacji z uprawy w zrównoważoną intensyfikację rolnictwa jest mniejszy, niż się często zakłada[07]. Wynik dotyczy uprawy zerowej, a nie całego rolnictwa regeneratywnego, i nie zastępuje polskich doświadczeń polowych.
Francis Bucaille przytacza długoterminowe badanie francuskich instytutów INRA i Arvalis: przy braku uprawy i stałym pokryciu gleby oczekiwany wzrost bioróżnorodności i materii organicznej nie następuje automatycznie. Praktyki te, stosowane bez sprawdzenia makrofauny, zawartości iłu, próchnicy i pH, czasem prowadzą wręcz do degradacji gleby („Rewitalizacja gleby”, s. 66).
Autor pokazuje też przykład z drugiej strony. W konwencjonalnym gospodarstwie w dolinie Allier we Francji kukurydzę na ziarno uprawia się w monokulturze od 53 lat, z nawadnianiem i przyoraniem całej słomy, a przez 45 lat z tradycyjną orką. Aktywność biologiczna gleby jest tam wyższa niż na sąsiednich ekstensywnych łąkach, a zawartość próchnicy wzrosła w piaskach z 1,4 do 1,8 %, na mocniejszych glebach z 3,2 do 4 %. Autor uważa, że tak prowadzona kukurydza może dawać ponad 100 q/ha suchego ziarna i być zgodna z ekologią gleby (s. 130). To nie jest wzór do kopiowania w Polsce, tylko dowód, że o glebie decyduje dopasowanie praktyki do gleby i klimatu, a nie nazwa systemu.
Autor liczy także na oszczędności: według niego żywa gleba zmniejsza wydatki na nawozy, środki ochrony roślin i uprawę (s. 246), ale książka nie podaje jednej kwoty, którą można przenieść na konkretne gospodarstwo. Dlatego zmiany nie wprowadza się od razu na całym gospodarstwie. Francis Bucaille pisze, że praktyki zmieniające życie gleby lepiej porównywać nie na małych poletkach doświadczalnych, lecz na większych powierzchniach o podobnych cechach gleby, z ważeniem plonu na obszarach reprezentatywnych dla zmienności pola (s. 63).
Bezorka i okrywa to środki, nie cel
Francis Bucaille uważa bezorkę i okrywę roślinną za dobre narzędzia, ale tylko wtedy, gdy służą konkretnej funkcji gleby: sam siewnik do siewu bezpośredniego i okrywa nie zawsze przywrócą funkcje, które gleba straciła przez lata uprawy („Rewitalizacja gleby”, s. 119).
Autor przyznaje, że modele stałego pokrycia gleby i bezorki, przenoszone do Europy głównie z Brazylii, dają wielką poprawę w porównaniu z głęboką orką i gołą glebą przez pół roku (s. 120). Uważa jednak, że w klimacie umiarkowanym gleba potrzebuje przerwy zimowej: jesienią aktywna roślinność podtrzymuje mineralizację, czyli rozkład materii organicznej, a zimą i wczesną wiosną okrywa zużywa wodę, której może zabraknąć roślinie głównej (s. 120-122). Korzyści okrywy dla życia gleby, porowatości i odporności na erozję docenia, a wątpliwości ma głównie co do trwałego magazynowania węgla (s. 193). Argument przeciw gołej glebie jest mocny: zaorane gleby erodują średnio dziesięć razy bardziej niż nieorane, jak przypomina w przedmowie prof. Marc-André Selosse (s. XVIII).
Na glebach piaszczysto-gliniastych, bez dżdżownic i bez pęczniejących minerałów ilastych, autor zaleca utrzymanie albo powrót do płytkiej orki agronomicznej (s. 193). Kiedy bezorka pomaga glebie, a kiedy po latach zostawia zbitą warstwę i zakwaszoną powierzchnię, opisujemy w artykule o uprawie bezorkowej i strip-till, a dlaczego sam międzyplon nie wystarczy do budowy próchnicy, w artykule o próchnicy gleby.
Od czego zacząć: diagnoza przed zmianą praktyk
Zacznij od opisania stanu gleby na kilku polach: życia w glebie, struktury, chemii i tego, jak gleba przyjmuje wodę. Dopiero z tego wynika, którą praktykę zmienić najpierw.
Ocena gleby szpadlem przed zmianą praktyk. Grafika wygenerowana z użyciem AI.
Francis Bucaille wymienia czynniki, które trzeba sprawdzić przed przejściem na bezorkę i stałe pokrycie gleby: makrofaunę, zawartość iłu, próchnicę i pH („Rewitalizacja gleby”, s. 66). Najwięcej o tych czynnikach mówi profil glebowy, w którym autor ocenia cztery rodzaje żyzności: biologiczną, fizyczną, chemiczną i wodną (s. 147). Obserwację profilu powinien prowadzić sam rolnik, bo to on zobaczy skutki dotychczasowej pracy maszyn i wybierze kolejne zabiegi (s. 145). Autor traktuje też chwasty, szkodniki i choroby jako sygnał: jego zdaniem w 80 % sytuacji takie problemy wiążą się z niedomaganiem gleby (s. 116).
Przed pierwszą zmianą zapisz dla każdego obserwowanego pola:
Datę i wynik ostatniej analizy gleby: pH, fosfor, potas, magnez, a jeśli laboratorium je oznaczyło, kationy wymienne i PWK.
Głębokość korzeni i zbite warstwy w profilu wykopanym szpadlem lub koparką (s. 147).
Dżdżownice i ich korytarze w profilu (s. 147).
Kwasowość powierzchni i warstw głębszych, np. pH zmierzone w kilku miejscach profilu (s. 145, 147).
To, jak szybko woda wsiąka po deszczu i czy na polu stoją kałuże (s. 147).
Stan resztek z poprzedniego roku: według autora po roku nie powinno być ich widać (s. 238).
Plon z tych samych pasów pola, żeby po kilku latach porównać wyniki.
Z diagnozy wynika kolejność działań. Plan z książki zaczyna się od przywrócenia pionowej struktury gleby i od proporcji kationów w kompleksie sorpcyjnym, a dopiero potem przechodzi do biologii i zmian w zmianowaniu (s. 237-238). Jak sprawdzić żyzność prostymi testami w polu, opisujemy w artykule o żyzności gleby, a plan zmian na kilka sezonów w artykule Poprawa gleby w 7 krokach: plan na kilka sezonów.
Czy są dopłaty do rolnictwa regeneratywnego?
Osobnej dopłaty za taki sposób gospodarowania nie ma. Płatne są pojedyncze praktyki, głównie w ekoschemacie „Rolnictwo węglowe i zarządzanie składnikami odżywczymi”, w którym 1 punkt to ok. 22,47 EUR, czyli ok. 100 PLN na hektar[08, s. 10]. Ministerstwo rolnictwa wspiera praktyki zgodne z definicją rolnictwa regeneratywnego przez ekoschematy, interwencje rolno-środowiskowo-klimatyczne i dofinansowanie maszyn[01, s. 3].
Najwięcej, 5 pkt/ha, dają międzyplony ozime lub wsiewki śródplonowe, a 3 pkt/ha uproszczone systemy uprawy, czyli uprawa bezorkowa i pasowa, ale nie zerowa[08, s. 11, 24]. Do tej samej powierzchni w jednym roku można dostać płatność za najwyżej dwa ekoschematy lub praktyki[08, s. 8], a międzyplon ozimy nie łączy się na tej samej powierzchni z uproszczonymi systemami uprawy ani z wymieszaniem słomy[08, s. 37]. Punkty są rekompensatą dodatkowych kosztów i utraconych dochodów, a nie premią za poprawę gleby[08, s. 10]. Wszystkie praktyki i ich dobór do problemu pola opisujemy w artykule o rolnictwie węglowym i ekoschematach. Warunki pochodzą z broszury Centrum Doradztwa Rolniczego z marca 2026 r.; przed wnioskiem na kolejny rok sprawdź ich aktualność.
Ile wiedzą o rolnictwie regeneratywnym rolnicy w Polsce?
Wiarygodnych danych o liczbie gospodarstw regeneratywnych w Polsce nie ma; ministerstwo pisze, że ocenę ogranicza dostępność wiarygodnych danych[01, s. 6]. W internetowym badaniu agrinet24 i BNP Paribas wśród 595 rolników (2022) 38 % ankietowanych nie wiedziało, czym jest rolnictwo regeneratywne, a 59 % nie wiedziało, czy praktyki w ich gospodarstwie są z nim zgodne[09, s. 6, 12]. Te same osoby często już stosowały praktyki z tej listy: płodozmian deklarowało 64 %, a wapnowanie 63 %[09, s. 13].
Wiele gospodarstw towarowych nie musi więc zaczynać od zera, tylko sprawdzić, czy praktyki, które już stosuje, poprawiają glebę. Francis Bucaille opiera się na gospodarstwach referencyjnych we Francji i Belgii („Rewitalizacja gleby”, s. III), dlatego progi z francuskich metod laboratoryjnych porównuj z polskimi wynikami ostrożnie.
Najczęstsze błędy przy przejściu
Najczęstszy błąd to kopiowanie zestawu zabiegów bez sprawdzenia, czy pasuje do gleby i klimatu. Lista poniżej zbiera ostrzeżenia Francisa Bucaille’a i warunki ekoschematów.
Traktowanie bezorki i okrywy jako celu. To środki, a celem jest żywa, funkcjonująca gleba („Rewitalizacja gleby”, s. 34, 119).
Przejście na bezorkę bez diagnozy. Bez sprawdzenia makrofauny, iłu, próchnicy i pH praktyka może prowadzić do degradacji gleby (s. 66).
Wyścig na tony okrywy. Autor krytykuje rywalizację o jak największą masę okrywy i najbardziej egzotyczne mieszanki; zimowa okrywa zabiera wodę potrzebną wiosną (s. 122-123).
Odrzucenie wszystkiego, co działało. Wapnowanie i nawożenie według analizy należą do tego modelu w polskich zaleceniach doradczych[03], a autor przestrzega przed porzucaniem całego dorobku agronomii (s. 34).
Ocena zmiany po jednym sezonie i tylko po plonie. Plon nie pokazuje, co dzieje się w glebie (s. 56); porównuj pasy o podobnej glebie przez kilka lat (s. 63).
Planowanie praktyk pod punkty, a nie pod pole. Międzyplon ozimy nie łączy się z uproszczoną uprawą na tej samej powierzchni[08, s. 37], więc nie wszystkie praktyki regeneratywne można sfinansować razem.
Co zrobić w tym sezonie
Bez kupowania czegokolwiek:
Wybierz 1-2 pola o typowej dla gospodarstwa glebie i zapisz ich stan według listy z sekcji o diagnozie.
Wykop odkrywkę szpadlem lub koparką, gdy gleba nie jest zamarznięta, i zanotuj głębokość korzeni, dżdżownice i zbite warstwy.
Sprawdź datę i zakres ostatniej analizy gleby; zanotuj, czy laboratorium oznaczyło kationy wymienne.
Wyznacz na jednym polu pas, na którym w przyszłym sezonie przetestujesz zmianę, i pas porównawczy o podobnej glebie.
Przed wnioskiem (15 marca do 15 maja) wypisz praktyki ekoschematu pasujące do pól i sprawdź, które można łączyć na tej samej powierzchni.
Rolnictwo regeneratywne nie jest gotowym przepisem ani certyfikatem, tylko kierunkiem: gleba ma być z roku na rok żywsza, a produkcja opłacalna. Zasady są wspólne, ale kolejność działań wynika z diagnozy konkretnego pola. Zmiany wdrażaj stopniowo, pas po pasie, i oceniaj je po stanie gleby, a nie tylko po plonie. Środkową drogę, diagnozę gleby i plan zmian na kilka sezonów opisuje książka Francisa Bucaille’a o rewitalizacji gleby.
Częste pytania
Poradnia Językowa Uniwersytetu Warszawskiego zachęca do formy „rolnictwo regeneracyjne”, bo przymiotnik pochodzi od słowa „regeneracja”, ale nie potępia formy „regeneratywne”, która jest częsta (Poradnia Językowa UW, 2023). W wyszukiwarce „rolnictwo regeneratywne” wpisuje się ok. 720 razy w miesiącu, a „regeneracyjne” ok. 90 razy (Ubersuggest, 2026).
Nie. Rolnictwo regeneratywne nie ma w Polsce definicji prawnej ani zakazów jak rolnictwo ekologiczne. Materiały doradcze mówią o ograniczaniu środków ochrony roślin i o nawożeniu, w tym wapnowaniu, dobranym do gleby (WODR w Poznaniu, 2024). W planie Francisa Bucaille’a jednym z pierwszych kroków jest korekta proporcji kationów nawozami i środkami poprawiającymi glebę na podstawie analizy („Rewitalizacja gleby”, s. 237).
Państwowego certyfikatu nie ma, bo w polskim prawie nie ma definicji rolnictwa regeneratywnego (MRiRW, 2026). Certyfikat jest obowiązkowy w rolnictwie ekologicznym: produkt oznakowany jako ekologiczny bez certyfikatu grozi karą do 200 % uzyskanej korzyści, nie niższą niż 1 000 zł (ustawa o rolnictwie ekologicznym, 2022).
Zasady tak, liczby wymagają ostrożności. Autor opiera się na gospodarstwach referencyjnych we Francji i Belgii („Rewitalizacja gleby”, s. III), a jego wnioski o przerwie zimowej i okrywie dotyczą klimatu umiarkowanego, w którym leży też Polska (s. 120-122). Progi z francuskich metod laboratoryjnych nie przenoszą się wprost na wyniki polskich stacji chemiczno-rolniczych.
Tylko jeśli nie wybierze płatności dla małych gospodarstw. Ta płatność dla gospodarstw do 5 ha zastępuje pozostałe płatności bezpośrednie, w tym ekoschematy (MRiRW, 2026). Pozostali rolnicy mogą wnioskować o ekoschematy co roku od 15 marca do 15 maja w aplikacji eWniosekPlus (CDR, 2026).
Źródła i terminologia
Więcej w książce
Rozdział 1, s. 34: środki a cel, nie odrzucać dorobku rolnictwa
Rozdział 3, s. 56, 63, 66: plon jako jedyny wskaźnik, porównania na polu, rolnictwo konserwujące lub regeneratywne
Rozdział 9, s. 116, 119-123: szkodniki jako sygnał, środki nie cel, model tropikalny a klimat umiarkowany, uprawa zerowa
Rozdział 10, s. 129-130: rośliny zgodne z klimatem, gospodarstwo w dolinie Allier
Rozdział 11, s. 145-147: profil glebowy i cztery rodzaje żyzności
Rozdział 17, s. 193: okrywa a węgiel, orka agronomiczna na glebach piaszczysto-gliniastych
Rozdział 21, s. 237-238: kolejność kroków rewitalizacji
Uprawa zerowa (siew bezpośredni) to siew w nieuprawioną glebę, bez orki i bez spulchniania; nie jest objęta praktyką uproszczonych systemów uprawy w ekoschemacie. wróć
Makrofauna to większe zwierzęta glebowe widoczne gołym okiem, przede wszystkim dżdżownice, mrówki i chrząszcze, które mieszają glebę i tworzą w niej korytarze. wróć
Mineralizacja to rozkład materii organicznej w glebie do prostych składników mineralnych, które rośliny mogą pobrać; nadmierna mineralizacja zmniejsza zasób próchnicy. wróć
Orka agronomiczna to według Francisa Bucaille’a płytka orka, standardowo nie głębsza niż 12-18 cm, która nie miesza warstw gleby; koła ciągnika nie jadą w bruździe („Rewitalizacja gleby”, s. 193-194). wróć
Międzyplon to roślina lub mieszanka uprawiana między dwiema uprawami głównymi, np. od żniw do wiosny, dla ochrony gleby i zatrzymania składników. wróć
Profil glebowy to pionowa ściana gleby w wykopie, na której widać warstwy, korzenie, korytarze dżdżownic i zbite strefy. wróć
PWK, pojemność wymiany kationów, to ilość kationów (m.in. wapnia, magnezu, potasu), które gleba może zatrzymać na cząstkach gliny i próchnicy. wróć
Ekoschemat to roczna, dobrowolna i dodatkowo płatna praktyka korzystna dla środowiska i klimatu w ramach płatności bezpośrednich. wróć
Wsiewka śródplonowa to roślina wysiana w rosnącą uprawę główną, która zostaje na polu po jej zbiorze; w ekoschemacie to rośliny bobowate drobnonasienne lub mieszanki z ich udziałem. wróć
Sygn. RG/A/001
Autor artykułu
Łukasz Peroń
wydawca polskiego wydania książki „Rewitalizacja gleby”
Łukasz Peroń jest wydawcą polskiego wydania książki „Rewitalizacja gleby” Francisa Bucaille'a. Pochodzi z gospodarstwa rolnego. W artykułach pokazuje, jak zastosować metodę z książki w polskim gospodarstwie: każdą tezę opiera na wskazanej stronie książki albo na polskich źródłach urzędowych i naukowych. Do czytelników trafiło ponad 2 000 egzemplarzy. Na pytania odpowiada osobiście.
Żyzność gleby to więcej niż wynik analizy NPK: decydują o niej struktura, woda, odczyn i życie w glebie. Pokazujemy cztery proste testy w polu z wartościami progowymi z książki Francisa Bucaille’a, polskie dane z monitoringu gleb ornych i kolejność, w jakiej użyźnianie gleby daje trwały efekt.
Poprawa gleby zaczyna się od diagnozy, a nie od zakupu nawozu. Pokazujemy, po czym poznać degradację gleby na polu, w jakiej kolejności Francis Bucaille układa 7 kroków jej odbudowy i jak co sezon sprawdzać, czy plan działa.
Uprawa bezorkowa chroni glebę przed erozją i oszczędza paliwo, ale po kilku latach może obniżać plony. Pokazujemy, skąd bierze się podeszwa no-till i zakwaszenie powierzchni, jak je sprawdzić w polu i kiedy Francis Bucaille zaleca płytką orkę albo głęboszowanie.